This deviant's full pageview
graph is unavailable.
Member
I am an One who left DA and came back!
koslawy
16/Male/Poland
Why I Am Here
No reason given yet
Last Visit: 70 weeks ago
Lucas K.
Art Zone
Personal Zone
Misc. Zone
This is the place where you can personalize your profile!
But, how?
By moving, adding and personalizing widgets.
You can drag and drop to rearrange.
You can edit widgets to customize them.
The left side has widgets you can add!
Some widgets you can only access when you get a premium membership.
Some widgets have options that are only available when you get a premium membership.
We've split the page into zones!
Certain widgets can only be added to certain zones.
"Why," you ask? Because we want profile pages to have freedom of customization, but also to have some consistency. This way, when anyone visits a deviant, they know they can always find the art in the top left, and personal info in the top right.
Don't forget, restraints can bring out the creativity in you!
Now go forth and astound us all with your devious profiles!
Szkoła jak każda inna...
chociaż belfrowie wmawiali że jest "elitarna"
Generalnie da się w niej przeżyć...
Dosć dobrze ją wspominam chociaż miałem trzy poprawki z angielskiego oraz bywałem wysylany do psychologów i psychiatrów
Wszystko co miałem kiedyś do powiedzenia o tej szkole napisałem w grafomańskiej grotesce częstochowsko rymowanej:
"Malutka Improwizacja", czyli:
"LIST DO MOICH 100%-wych BELFRÓW"
Motto Pierwsze: "Kto się za ten wiersz obraża,
ten się sam za gówniarza uważa." -
Stanisław Ignacy Witkiewicz "Do przyjaciół gówniarzy"
"Świątynia sztuki"
sala numer 101
20 czerwca Anno Domini 2002
KOCHANI BELFROWIE!
UCZYĆ SIĘ NIE
ZAMIERZAM, BO MI SIĘ
"NIE KALI"
ZAŚMIECAĆ MOJĄ
GŁÓWKĘ TAKIMI
BZDETAMI
JAK :
O Szkoło! -"Przybytku Wiedzy", czemu Cię nie lubię?
Bo masz klimat strasznie sterylny-wręcz nudny!!
I nie znajdziesz nigdzie brudnych
ścian- wszystko wybielone! Kto ścierpieć może
dalej tak "dziewiczą" szkołę?!
Palić w kiblach nie można (chyba, że na górze!)
Nosić szerokich spodni, za krótkich spódniczek,
Malować usteczek ,tudzież oczek,
Gonić się po korytarzach,
Wychodzić na balkon...
Wszystkiego tego nie wolno... ale na papierze!
Regulamin!- śmiechu wart! mówię szczerze!
Coś w rzeczy samej gnije w mojej szkole...
rysować nie umieją uczniowie, a uczyć belfrowie...
Bez serc, bez ducha to szkieletów szkoła!
Gdzie każecie :
- robić "liniowe notatki", a nie rysować
(dziwne... wszak to "plastyk"?)
- prowadzić zeszyciki w kratkowaną krateczkę
by móc w nie wpisywać oceny niedostateczne,
A co się Wam podoba?
.........
- Gdy uczeń nie ma własnego zdania, najlepiej niech siedzi cicho
bo jak się odezwie - czeka go psychiatryk
lub enta poprawka...
.........
Uczniowie!!
Powiem Wam w sekrecie, że najlepiej nic nie robić!
I tak Was przepuszczą!
Wystarczy powtarzać za wszystkimi "Niech żyje konformizm"!!
"Zwariowane lotnisko"...
Kochani Belfrowie! Przyjmijcie prośbę wariata- Ogina...
Pozwólcie mi zostać sobą, nie powielać wzorów
Iść swoją drogą, być sobie żeglażem,okrętem,
A ja za to zieeeewać nie będę (choć strasznie mi się chce!)
na Waszych czterdziestopięcionudniówkach.
Ach! I jeszcze.. choć z trudem mi to przyjdzie,
spóźniać się nie będę ...zbyt często (bo wogóle to chyba niemożliwe?)
Zrozumcie...
Moim celem nie jest: "pasek czerwony", dyplom olimpiady,
lecz "pomnik twardszy niż ze spiżu,
strzelający nad ogrom królewskich piramid"...
A tak na marginesie czy nie uważacie,
że tak się nam zagmatwało te cholerne życie, że w obecnych
czasach najlepiej nie myśleć, nie tworzyć?
włączyć "czarną skrzynkę" i pranie z mózgu sobie robić od rana do nocy?
.. z mózgu wodę?
a potem z "gęby szmatę" wydzierając się na swych sąsiadów?
Jak myślicie?
Bo mnie na pewno "serce nie roście patrząc na te czasy"
Wiem co odpowiecie:
Nie kombinować - robić! Odrabiać stosy zadań, logarytmo-potęg, cały czas
myśleć o maturze, zdać do nastęnej klasy, uczyć się i wkuwać,
bo czasu nie wiele ... Mój Boże!!
Ja chyba naprawdę wariatem jestem, bo szkoła nic mnie nie obchodzi!
A mówiąc grzeczniej: mam ją w poważaniu, tak samo jak te "dop-y"
I te "endeesteki" ze wszystkich moich sprawdzianów
I na koniec roku - mam je gdzieś! - toż to tylko liczby!!
nic nie znaczące, które i tak po latach nie zdadzą się na nic!
Więc kochani Belfrowie...
darujcie... bo ja chcę tylko
jedynie:
- Cytrynę Życia wycisnąć do ostatniej kropelki!
- "złamać, czego rozum nie złamie"!
Więc oto moje główne zadanie:
jeść, spać, rysować, flirtować!
I jeszcze raz:
jeść, spać, rysować, flirtować!
Zrywać wianki, niech nie więdną!!
I tak w koło, tak bez końca !!!
Kochani Belfrowie
Miejcie wyrozumiałość dla wariata-Ogina
który artystą być zaczyna...
A może zawsze był?...
I który "serce niedobre ma i pokazuje język"...
a teraz na dodatek gryźć zaczyna
Więc... dajcie mi spokój ,nie zanudzajcie
I wybaczcie jednym gestem,
bo moim mottem od dzisiaj będzie:
"Tworzę - więc jestem!"
The best thing about being an artist is that you don't have to grow up to be one
--
Spread The Love, visit a Random Deviant [link]
chociaż belfrowie wmawiali że jest "elitarna"
Generalnie da się w niej przeżyć...
Dosć dobrze ją wspominam chociaż miałem trzy poprawki z angielskiego oraz bywałem wysylany do psychologów i psychiatrów
Wszystko co miałem kiedyś do powiedzenia o tej szkole napisałem w grafomańskiej grotesce częstochowsko rymowanej:
"Malutka Improwizacja", czyli:
"LIST DO MOICH 100%-wych BELFRÓW"
Motto Pierwsze: "Kto się za ten wiersz obraża,
ten się sam za gówniarza uważa." -
Stanisław Ignacy Witkiewicz "Do przyjaciół gówniarzy"
"Świątynia sztuki"
sala numer 101
20 czerwca Anno Domini 2002
KOCHANI BELFROWIE!
UCZYĆ SIĘ NIE
ZAMIERZAM, BO MI SIĘ
"NIE KALI"
ZAŚMIECAĆ MOJĄ
GŁÓWKĘ TAKIMI
BZDETAMI
JAK :
MITOZA, MEJOZA,
SINUS, COSINUS, TANGENS, COTANGENS,
A TAKŻE:
ADENINA, GUANINA, CYTOZYNA, TYMINA,
PROFAZA, METAFAZA, ANAFAZA, TELOFAZA,
ETAN, PROPAN, BUTAN, PENTAN, HEKSAN, HEPTAN,
OKTAN, NONAN, DEKAN,
HCL I H2SO4
KSYLENY, NIFTALENY, NITROBENZENY,
MERYSTEMY, FELLOGENY I TOLUENY
O Szkoło! -"Przybytku Wiedzy", czemu Cię nie lubię?
Bo masz klimat strasznie sterylny-wręcz nudny!!
I nie znajdziesz nigdzie brudnych
ścian- wszystko wybielone! Kto ścierpieć może
dalej tak "dziewiczą" szkołę?!
Palić w kiblach nie można (chyba, że na górze!)
Nosić szerokich spodni, za krótkich spódniczek,
Malować usteczek ,tudzież oczek,
Gonić się po korytarzach,
Wychodzić na balkon...
Wszystkiego tego nie wolno... ale na papierze!
Regulamin!- śmiechu wart! mówię szczerze!
Coś w rzeczy samej gnije w mojej szkole...
rysować nie umieją uczniowie, a uczyć belfrowie...
Bez serc, bez ducha to szkieletów szkoła!
Gdzie każecie :
- robić "liniowe notatki", a nie rysować
(dziwne... wszak to "plastyk"?)
- prowadzić zeszyciki w kratkowaną krateczkę
by móc w nie wpisywać oceny niedostateczne,
A co się Wam podoba?
.........
- Gdy uczeń nie ma własnego zdania, najlepiej niech siedzi cicho
bo jak się odezwie - czeka go psychiatryk
lub enta poprawka...
.........
Uczniowie!!
Powiem Wam w sekrecie, że najlepiej nic nie robić!
I tak Was przepuszczą!
Wystarczy powtarzać za wszystkimi "Niech żyje konformizm"!!
"Zwariowane lotnisko"...
Kochani Belfrowie! Przyjmijcie prośbę wariata- Ogina...
Pozwólcie mi zostać sobą, nie powielać wzorów
Iść swoją drogą, być sobie żeglażem,okrętem,
A ja za to zieeeewać nie będę (choć strasznie mi się chce!)
na Waszych czterdziestopięcionudniówkach.
Ach! I jeszcze.. choć z trudem mi to przyjdzie,
spóźniać się nie będę ...zbyt często (bo wogóle to chyba niemożliwe?)
Zrozumcie...
Moim celem nie jest: "pasek czerwony", dyplom olimpiady,
lecz "pomnik twardszy niż ze spiżu,
strzelający nad ogrom królewskich piramid"...
A tak na marginesie czy nie uważacie,
że tak się nam zagmatwało te cholerne życie, że w obecnych
czasach najlepiej nie myśleć, nie tworzyć?
włączyć "czarną skrzynkę" i pranie z mózgu sobie robić od rana do nocy?
.. z mózgu wodę?
a potem z "gęby szmatę" wydzierając się na swych sąsiadów?
Jak myślicie?
Bo mnie na pewno "serce nie roście patrząc na te czasy"
Wiem co odpowiecie:
Nie kombinować - robić! Odrabiać stosy zadań, logarytmo-potęg, cały czas
myśleć o maturze, zdać do nastę
bo czasu nie wiele ... Mój Boże!!
Ja chyba naprawdę wariatem jestem, bo szkoła nic mnie nie obchodzi!
A mówiąc grzeczniej: mam ją w poważaniu, tak samo jak te "dop-y"
I te "endeesteki" ze wszystkich moich sprawdzianów
I na koniec roku - mam je gdzieś! - toż to tylko liczby!!
nic nie znaczące, które i tak po latach nie zdadzą się na nic!
Więc kochani Belfrowie...
darujcie... bo ja chcę tylko
jedynie:
- Cytrynę Życia wycisnąć do ostatniej kropelki!
- "złamać, czego rozum nie złamie"!
Więc oto moje główne zadanie:
jeść, spać, rysować, flirtować!
I jeszcze raz:
jeść, spać, rysować, flirtować!
Zrywać wianki, niech nie więdną!!
I tak w koło, tak bez końca !!!
Kochani Belfrowie
Miejcie wyrozumiałość dla wariata-Ogina
który artystą być zaczyna...
A może zawsze był?...
I który "serce niedobre ma i pokazuje język"...
a teraz na dodatek gryźć zaczyna
Więc... dajcie mi spokój ,nie zanudzajcie
I wybaczcie jednym gestem,
bo moim mottem od dzisiaj będzie:
"Tworzę - więc jestem!"
Podpisano:
Michał Paweł Ogiński
--
If you don't like my gallery why waste your time here?
--
pink bazooka
ALE FAJNIE! XD
No nic, niech sobie siedzą. ;x
Wpisuję się, żeby nie było, że mnie nie było.
...
No, wiadomo. XD
(wiadomo kto. A jak nie wiadomo to powiem - Twoja szona! ;x)
--
You are my cocaine.
A tak w ogóle to z tej strony Annika z forum. Zapraszam do mnie
--
Need to create.
Previous Page1234Next Page